sobota, 13 lipca 2013

Maybelline, Colorama - Kochany nudzik :)

Idealnie się rozprowadza.
Długo utrzymuje.
Nie potrzebuje wielokrotnego malowania.
Jest kolor jest taki naturalny <3

A wy jakiego beż-a kochacie ??




piątek, 12 lipca 2013

Muffinowa rozkosz- odcinek 100111 ;p

Kocham mufiny. Uwielbiam muffiny. Ich wypiek odstresowuje Mnie i poprawia humor.
W zeszłym tygodiu jedna z Moich kochanych funfelek miała urodziny. Jako że nie miałam pomysłu na prezent, a nie lubię wydawać pieniędzy na szpargały które zaraz wylądują w pudle zabrałam się za wypiek. Normalnie piekłam torty, tym razem padło na muffiny. Upiekłam tyle, ile solenizantka kończyła lat :) 

Marchewkowe muffiny z białą czekoladą i mascarpone. 

• 4 średnie marchewki (2 szklanki startej)
• 1 i 1/2 szklanki mąki
• 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
• 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
• szczypta soli
przyprawy w proszku: 1 łyżeczka cynamonu, 1/2 łyżeczki imbiru, 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
• 3/4 szklanki oleju roślinnego
• 3 duże jaja lub 4 mniejsze
• 1 szklanka brązowego cukru
• 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

I jak przy każdych muffinach: mieszamy suche z suchymi w jednej misce, mokre z mokrymi w drugiej i na końcu wszystko łączymy w jednej. Najlepiej ręcznie, muffiny nie lubią miksera i dokładności :) 

Po nałożeniu ciasta do foremek, w każdą przyszłą muffiny wciskamy kosteczkę białej czekolady. 


Tak przygotowane cudeńka lądują w piekarniku, który uprzednio nagrzewamy do 180 stopni i wygrzewamy je przez ok 25 min. ( mi zawsze zajmuje to jakoś dłużej :P)

Pewnie teraz zastanawiacie się " I gdzie to mascarpone?", otóż teraz pora i na nie. 

Śmietanę 36 % ubijamy na sztywno, po czym bardzo delikatnie dodajemy ją do opakowania serka mascarpone. Najlepiej żeby konsystencja kremu nie była zbyt płynna, bo spłynie z naszych pysznych muffinek. 


Kiedy po wyciągnięciu z pieca, mamy pewność że nasze muffinki są już wystudzone, szprycą bądź łyżką nakładamy masę na babeczki, posypujemy czekoladą lub dowolną posypką i SMACZNEGO!!




czwartek, 11 lipca 2013

Bell - Perfect Matte foundation ideal skin

Kolejna Biedronkowa zdobycz.  Zawsze jak stawiają "szafy'' przy kasach, muszę coś włożyć z kosmetyków do koszyka. Na szczęście, jeszcze ani razu nie żałowałam :)


Od Producenta :


Moja opinia :

Opakowanie  : Poręczne, standardowe, odkręcane opakowanie. Stety, bądź też niestety bez pompki (to już zależy jak kto lubi. Ja się cieszę że bez, bo będę mogła go wydobyć do ostatniej kropelki).


 
Skład :


Konsystencja : Nie jest za gęsty, ani też za rzadki. Z łatwością utrzymuje się na dłoni czy tez gąbce podczas wyciskania. Rozprowadzenie na twarzy nie sprawia większych problemów.

Zapach
 : Ma delikatny i przyjemny zapach. Na pewno nie należy on do podkładów bezzapachowych.  Dla Mnie jego zapach jest jednak na plus.

Działanie
 : Dla Mnie to kolejny strzał w dziesiątkę. Mimo że mam bardzo kapryśną cerę, i zakup każdego tańszego podkładu kończył się rewelacjami na Mojej buzi, ten podkład jest już drugim z półki cenowej zdecydowanie dolnej który z buzią Mą się z cała pewnością polubił. Podczas rozprowadzania, kosmetyk idealnie dopasowuje się do odcienia naszej skóry twarzy. Nie robi zacieków, nie odznacza suchych skórek. Matuje, co prawda nie na cały dzień, ale od tego w razie „w” mam puder zawsze przy sobie.  Nie zatyka porów, i na pewno nie wysusza buzi. Jednak jeśli szukacie mocno kryjącego podkładu to radzę wybrać inny, ten raczej należy do tych delikatniejszych. Na lato Moim zdaniem jest idealny.

Jeśli chodzi o tego osobnika, to jestem zdecydowanie na tak. Myślę że pobił nawet swojego poprzednika (klik).

Połączenie Biedronka + Bell jak najbardziej tak !!


niedziela, 7 lipca 2013

Lirene - Krem dla zniszczonych dłoni RATUNEK

O Moim problemie z łapkami ju wspominałam nie raz. O tym ze mam tysiace kremów chyba tez. Zazwyczaj kazda wizyta w Rossmanie wiąze się z zakupem kolejnego. Ten równiez przykleił sie do Mnie w Rossmanie.

Od Producenta :
Specjalistyczna pielęgnacja dłoni
Krem dla zniszczonych dłoni RATUNEK
10% masła Shea
Ciesz się piękną skórą dłoni!
CZY TEN KOSMETYK JEST DLA CIEBIE?
Krem dla zniszczonych dłoni został stworzony z myślą o pielęgnacji skóry spierzchniętej.
Szukasz produktu, który zapewni Twoim dłoniom profesjonalną opiekę?
Krem dla zniszczonych dłoni przeznaczony jest do specjalistycznej pielęgnacji zniszczonej i spierzchniętej skóry dłoni. Bogata receptura sprawia, że krem błyskawicznie łagodzi uczucie pieczenia i szorstkości oraz szybko się wchłania, dając natychmiastową ulgę już po pierwszej aplikacji.

Moja opinia :
Opakowanie : mała poręczna tubka, mieszcząca się bez problemu do torebki. Tubka stoi na główce, przez co krem jest w każdej chwili gotowy do akcji.
  
Skład :
  
Konsystencja : gęsta przyjemna konsystencja, idealnie trzymająca się dłoni, nie spływająca z niej. Wchłanianie mogę z całą pewnością ocenić jako zdecydowanie szybkie. Nie pozostawia nieprzyjemnego filmu na skórze.
  
Zapach : przyjemny, łagodny. Chwilę po wsmarowaniu kremu w dłonie, nadal wyczuwalny.
Działanie : Krem doskonale nawilża skórę dłoni, dzięki czemu stają się delikatne i nawilżone. Polecam zarówno w czasie mrozów jak i również w lecie.

Zdecydowanie MUST HAVE !!