I jeszcze jedna zapowiedź.
Całe wakacje chodziło za Mną coś na pomarańczową skórkę, lecz nigdy nie miałam wolnej gotówki. A tu dziś niespodzianka. Wchodzę do domu, a tu paczka. Otwieram paczkę, a tam :
Jestem prze- szczęśliwa i powiadam: będzie dokładne testowanie!:)
wtorek, 25 września 2012
BALSAM DO CIAŁA z truskawką.
NATURIA - JOANNA
Po upalnym i słonecznym lecie, nasza skóra zasługuje na porządne nawilżenie. Dzięki firmie Joanna, jak już wcześniej pisałam, dostałam możliwość przetestowania kilku kosmetyków ( swoją droga szukali chętnych blogerek do testowania ich kosmetyków i mam ogromną nadzieję że znajdę się wśród szczęśliwej grupy, ponieważ naprawdę lubię ich kosmetyki- więc dziewczyny, trzymajcie kciuki :)) Wśród cudownej trójki do testowania znalazł się truskawkowy balsam. Jak dla Mnie, lepiej trafić nie mogli.
Od Producenta:
Nawilżający balsam do ciała Naturia o świeżym owocowym zapachu zapewnia optymalną pielęgnację skóry. Nadaje jej gładkość i elastyczność oraz sprawia, że pozostaje miła w dotyku. Specjalnie opracowana receptura zawiera nawilżający ekstrakt z truskawki.
Wspaniałe rezultaty:
- Skóra nawilżona i bardziej elastyczna
- Gładsza i milsza w dotyku
- Przyjemnie pachnąca
Moja opinia:
Opakowanie: Wygodna , szczelnie zamykana tubka. Dzięki temu iż balsam odstawiamy na części przeznaczonej do otwieranie i zamykania, zaraz po otwarciu balsam idealnie nadaje się do wyciśnięcia. Nie musimy czekać aż balsam ścieknie, nie musimy nim trząść ani uderzać aby wydobyć go z pojemnika.
Zapach: Piękny, przepiękny i cudowny zapach truskawek. Nie jest zbyt słodki, ani mdlący jak niektóre owocowe kosmetyki. Po wsmarowaniu w skórę, delikatny zapach utrzymuje się na niej dość długo, lecz jest na tyle mało intensywny że absolutnie nie gryzie się np. z perfumami.
Konsystencja: Balsam z serii gęstych. Mało wodnisty. Nie ucieka z dłoni. Idealnie się rozprowadza i wchłania. Prawie od razu po nałożeniu możemy się ubierać, nie trzeba czekać 15 min aż się wchłonie, jak w przypadku niektórych balsamów.
Moim zdaniem ten balsam jest cudowny. Idealnie nawilża skórę, powoduje że jest głodka i przyjemna. Dodatkowo truskawkowy zapach przypomina nam chwile upalnego lata. Sądzę iż zdecydowanie to nie Mój ostatni balsam z tej serii, i przetestuje wszystkie możliwe zapachy. No może oprócz cytrusów :))
Po upalnym i słonecznym lecie, nasza skóra zasługuje na porządne nawilżenie. Dzięki firmie Joanna, jak już wcześniej pisałam, dostałam możliwość przetestowania kilku kosmetyków ( swoją droga szukali chętnych blogerek do testowania ich kosmetyków i mam ogromną nadzieję że znajdę się wśród szczęśliwej grupy, ponieważ naprawdę lubię ich kosmetyki- więc dziewczyny, trzymajcie kciuki :)) Wśród cudownej trójki do testowania znalazł się truskawkowy balsam. Jak dla Mnie, lepiej trafić nie mogli.
Od Producenta:
Nawilżający balsam do ciała Naturia o świeżym owocowym zapachu zapewnia optymalną pielęgnację skóry. Nadaje jej gładkość i elastyczność oraz sprawia, że pozostaje miła w dotyku. Specjalnie opracowana receptura zawiera nawilżający ekstrakt z truskawki.
Wspaniałe rezultaty:
- Skóra nawilżona i bardziej elastyczna
- Gładsza i milsza w dotyku
- Przyjemnie pachnąca
Moja opinia:
Opakowanie: Wygodna , szczelnie zamykana tubka. Dzięki temu iż balsam odstawiamy na części przeznaczonej do otwieranie i zamykania, zaraz po otwarciu balsam idealnie nadaje się do wyciśnięcia. Nie musimy czekać aż balsam ścieknie, nie musimy nim trząść ani uderzać aby wydobyć go z pojemnika.
Zapach: Piękny, przepiękny i cudowny zapach truskawek. Nie jest zbyt słodki, ani mdlący jak niektóre owocowe kosmetyki. Po wsmarowaniu w skórę, delikatny zapach utrzymuje się na niej dość długo, lecz jest na tyle mało intensywny że absolutnie nie gryzie się np. z perfumami.
Moim zdaniem ten balsam jest cudowny. Idealnie nawilża skórę, powoduje że jest głodka i przyjemna. Dodatkowo truskawkowy zapach przypomina nam chwile upalnego lata. Sądzę iż zdecydowanie to nie Mój ostatni balsam z tej serii, i przetestuje wszystkie możliwe zapachy. No może oprócz cytrusów :))
poniedziałek, 24 września 2012
Zapowiedź. Owocowa Joanna.
Dziś ostatni dzień poprawek itp itd w pracy mgr. ( mam taką nadzieję). Codzienne obowiązki + pisanie tej bezproduktywnej jak dla mnie pracy, uniemożliwiło mi bycie tu z Wami. Ale ma nadzieję że od jutra to się zmieni.
Ale jestem bardzo szczęśliwa, ponieważ zostałam wytypowana do testowania kilku kosmetyków firmy Joanna. Szczęśliwy traf chciał że bardzo chciała przetestować ich truskawkowy balsam, i właśnie owy balsam w Swojej paczce znalazłam.
A oto kosmetyki które do testowania dostałam, i z wielką radością będę je smakowała:)
Ale jestem bardzo szczęśliwa, ponieważ zostałam wytypowana do testowania kilku kosmetyków firmy Joanna. Szczęśliwy traf chciał że bardzo chciała przetestować ich truskawkowy balsam, i właśnie owy balsam w Swojej paczce znalazłam.
A oto kosmetyki które do testowania dostałam, i z wielką radością będę je smakowała:)
piątek, 21 września 2012
Maska dotleniająca z glinką czerwoną
ZIAJA
I ponownie Moja ukochana Ziaja.
Tym razem maseczka. Na razie jedna, potem w natarciu będzie więcej.
Od producenta:
glinka czerwona energizująca - naturalny surowiec z grupy minerałów ilastych, źródło mikroelementów: głównie krzemu (około 50%), glinu (około 20%), żelaza (około 7%), potasu (4%), wapnia (3,5%) i magnezu (2,5%). Zawiera również fosfor, sód oraz mangan.
ECO-certyfikowany olej Canola - bogaty w fitosterole, tokoferole oraz kwasy tłuszczowe. Doskonale odżywia i zmiękcza naskórek.
ECO-certyfikowane glicerydy kokosowe - źródło NNKT bogatych w kwasy omega3 i omega6, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania skóry. Zapewniają wysoką efektywność ochrony warstwy lipidowej naskórka.
prowitamina B5 - aktywnie nawilża oraz skutecznie regeneruje podrażniony naskórek.
SPOSÓB UŻYCIA
2-3 razy w tygodniu nałożyć na skórę twarzy i szyi grubą warstwę maski. Zmyć letnią wodą po około 10-15 minutach.
Substancje aktywne:
OLEJ CANOLA GLINKA CZERWONA GLICERYDY KOKOSOWE EKSTRAKT LAMINARIA DIGITATA "
Moja opinia:
+ przede wszystkim zapach: kojący relaksujący, idealny,
+ konsystencja na tyle gęsta iż idealnie utrzymuje się na twarzy, nie spływa,
+ nawilża,
+ łagodzi podrażnienia,
+ skóra jest po niej delikatniejsza i milsza w dotyku,
- jeden, jedyny minus we wszystkich maseczkach ziaji w saszetkach to właśnie to że są tylko w saszetkach :(
I ponownie Moja ukochana Ziaja.
Tym razem maseczka. Na razie jedna, potem w natarciu będzie więcej.
Od producenta:
" aktywnie rewitalizuje skórę
glinka czerwona energizująca - naturalny surowiec z grupy minerałów ilastych, źródło mikroelementów: głównie krzemu (około 50%), glinu (około 20%), żelaza (około 7%), potasu (4%), wapnia (3,5%) i magnezu (2,5%). Zawiera również fosfor, sód oraz mangan.
wzmacnia proces dotleniania komórek skórybrunatna alga Laminaria digitata - bogata w potas, jod i sole mineralne. Stymuluje syntezę ATP - naturalnego nośnika energii, w efekcie reguluje trzy podstawowe funkcje skóry: odżywczą, ochronną i nawilżającą.
skutecznie łagodzi podrażnienia
ECO-certyfikowany olej Canola - bogaty w fitosterole, tokoferole oraz kwasy tłuszczowe. Doskonale odżywia i zmiękcza naskórek.
ECO-certyfikowane glicerydy kokosowe - źródło NNKT bogatych w kwasy omega3 i omega6, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania skóry. Zapewniają wysoką efektywność ochrony warstwy lipidowej naskórka.
prowitamina B5 - aktywnie nawilża oraz skutecznie regeneruje podrażniony naskórek.
SPOSÓB UŻYCIA
2-3 razy w tygodniu nałożyć na skórę twarzy i szyi grubą warstwę maski. Zmyć letnią wodą po około 10-15 minutach.
Substancje aktywne:
OLEJ CANOLA GLINKA CZERWONA GLICERYDY KOKOSOWE EKSTRAKT LAMINARIA DIGITATA "
Moja opinia:
+ przede wszystkim zapach: kojący relaksujący, idealny,
+ konsystencja na tyle gęsta iż idealnie utrzymuje się na twarzy, nie spływa,
+ nawilża,
+ łagodzi podrażnienia,
+ skóra jest po niej delikatniejsza i milsza w dotyku,
- jeden, jedyny minus we wszystkich maseczkach ziaji w saszetkach to właśnie to że są tylko w saszetkach :(
Subskrybuj:
Posty (Atom)






