niedziela, 17 lutego 2013

Avon, Advance Techniques 360 Nourishment, Moroccan Argan Oil

Odżywcza kuracja z marokańskim olejkiem arganowym. 


Na temat tego rodzaju specyfików do wlosów pisałam już wcześniej. 
jednym z nich byl olejek Syoos,
zatem bedzie to moja trzecia recenzja olejków do włosów, zakonczona małym porównaniem. 





PLUSY:
- opakowanie : poręczna buteleczka, z której absolutnie nic sie nie wylewa. mozemy bez obaw to malenstwo nosic w torebce by miec je zawsze pod reka. opakowanie z pompkom zapewnia wygodne dozowanie produktu.
- konsystencja : nie za rzadka, nie za gesta , moim zdaniem w sam raz. nie splywa nadmiernie z dłoni, ale też bez problem rozprowadza sie na wlosach.
- zapach : śliczny, delikatny nie drażniący zapach olejku utrzymuje sie dość długo na włosach.
- włosy po zastosowaniu olejku są miękkie i delikatne, idealnie się rozczesują. olejek zdecydowanie nie obciąża naszych włosów, a przynajmniej moich :)


MINUSY:
- niestety, olejek jest bardzo ale to bardzo malo wydajny.


POROWNANIE:


OPAKOWANIE
KONSYSTENCJA
ZAPACH
DZIAŁANIE
CZY KUPIĘ RAZ JESZCZE.
Poreczne opakowanie z pompkom z której niestety wydobywa się olejek.
Raczej rzadka niż gęsta. Uciekająca z ręki.
Delikatny, wyczuwalny ale nie potrafię określić jaki.
Włosy są miękkie, gładkie lepiej się rozczesują.


NIE
Poręczne opakowanie z pompkom z którego pod żadnym pozorem nie wydobywa się olejek.
Idealna konsystencja nie uciekająca z ręki, gładko rozprowadzająca się na włosach.
Delikatny, wyczuwalny ale nie potrafię określić jaki.
Włosy są gładkie, przyjemne w dotyk, idealnie się rozczesują.



TAK
AVON
Poręczne opakowanie z pompkom z którego pod żadnym pozorem nie wydobywa się olejek.
Idealna konsystencja nie uciekająca z ręki, gładko rozprowadzająca się na włosach.
Delikatny i przyjemny. Nie drażniący nosa, utrzymujący się dość długo na włosach.  
Włosy są gładkie, przyjemne w dotyk, idealnie się rozczesują.



TAK

Wróciła...

zabrali mi internet na kilka dni,,, ale juz odzyskała. niestety mam uszkodzona klawiature, dlatego przepraszam za brak pl liter , duzych liter czy ew innych bledów.

Ostatnimi czasu moj wisielczy humor zaowocowal zakupami. jak planowalam tak tez uczynilam i wybralam sie do biedronki.




niestety nie odnalazlam juz rozu z belli, a ponoc jest genialny.

w pracy kolezanka lata z katalogami z avonu, oczywiscie znalazlam w nim cos dla siebie.



recenzje dodam w osobnych postach, poniewaz mnie ozobiscie mecza dlugieee recenzje kilku kosmetyków w jednej notce . a wy jak wolicie, zbiorcze czy tez pojedyncze ( i tu wlasnie powinien pojawic sie znak zapytania ktorego w obecnej chwili nie posiadam:))

wtorek, 12 lutego 2013

Skórki...

To będzie post w którym zdecydowanie licze na Was.

Mam straszny problem, a mianowicie suche skórki.
Lecz to już nie kwestia estetyki, tylko bólu.
One są tak suche i popękane, wszędzie krwawią.

Kremów do rąk używam 100razy dziennie, już nawet w pracy siedząc przed komputerem nakładam krem tylko na nie i siedzę z takimi białymi plackami jak nienormalna.

Ale wszystko na nic...
Już nie wiem co robić bo to tak boli...

Powiedzcie że macie na to jakiś sposób...
Plz!!