wtorek, 16 października 2012

Antyperspirant w kulce z minerałami z Morza Martwego - Natural Touch.

DOVE




Dziś pora na antyperspirant. Mam spore problemy z poceniem, nawet byłam operowana z powodu nadpotliwości więc antyperspiranty i dezodoranty są mi bardzo bardzo bliskie. 


                      Od Producenta:

Nowy Dove Natural Touch w kulce to jedyny antyperspirant z ekstraktem z naturalnych minerałów z Morza Martwego. Zapewnia 48h ochronę i dba o skórę pod pachami, nawilżając ją i odżywiając. Jedyny antyperspirant łączący siłę natury z całodzienna ochroną, której oczekujesz od Dove.

                        Moja Opinia:

Opakowanie: 
Poręczne opakowanie, wygodnie "leżące w dłoni', łatwe do przechowywanie dzięki płaskiej nakrętce na której stoi, dzięki temu jest od razu gotowy do użycia, nie trzeba czekać aż produkt ścieknie na kulkę. 


Zapach :
Zapach charakterystyczny dla kosmetyków z " Morzem Martwym". Dla Mnie bardzo przyjemny, nie gryzący, nawet po 8 h kiedy się spocę nie czuję przykrego zapachu tylko antyperspirant. 

Konsystencja: 
Konsystencja charakterystyczna dla antyperspirantów w kulce, ani zbyt lejąca ani zbyt gęsta. 

+ długo utrzymujący się zapach, nawet po spoceniu się,
+ poręczne wygodne opakowanie,
+ antyperspirant stoi na tubce, dzięki czemu jest zawsze gotowy do użycia,

- przed poceniem to on nie chroni, bynajmniej Mnie, ale mimo to naprawdę go lubię za utrzymujący się zapach . 


poniedziałek, 15 października 2012

"Więzień nieba" - Carlos Ruiz Zafón



Rok 1957. Interesy rodzinnej księgarni Sempere i Synowie idą tak marnie jak nigdy dotąd. Daniel Sempere, bohater Cienia wiatru, wiedzie stateczny żywot jako mąż pięknej Bei i ojciec małego Juliana. Następny w kolejce do porzucenia stanu kawalerskiego jest przyjaciel Daniela, Fermín Romero de Torres, osobnik tyleż barwny, co zagadkowy: jego dawne losy wciąż pozostają owiane mgłą tajemnicy. Ni stąd, ni zowąd przeszłość Fermina puka do drzwi księgarni pod postacią pewnego odrażającego starucha. Daniel od dawna podejrzewał, że skoro przyjaciel nie chce mu opowiedzieć swej historii, to musi mieć ważny powód. Ale gdy Fermín wreszcie zdecyduje się wyjawić mroczne fakty, Daniel dowie się "rzeczy, o których Barcelona wolałaby zapomnieć".





Jednak niepogrzebane upiory przeszłości nie dadzą się tak łatwo wymazać z pamięci. Daniel coraz lepiej rozumie, że będzie musiał się z nimi zmierzyć. I choć zakończenie powieści wydaje się ze wszech miar pomyślne, to Ruiz Zafón mówi nam wprost, że "prawdziwa Historia jeszcze się nie skończyła. Dopiero się zaczęła".   



Moje zdanie:
Specem od recenzji książek nie jestem, jak już mówiłam we wcześniejszym poście w świecie książek dopiero powoli raczkuję ale wiem jedno i Wam powiem :) Więzień Nieba jest książką którą czyta się lekko, szybko i przyjemnie. Myślę że nawet osoba bardzo odporna na czytanie, pochłonie ją ze smakiem. Książka o której mowa jest ponoć jedną z trzech z serii Zafona, i jeśli tą część czytało mi się tak dobrze, a jest ona ponoć najmniej wyrazista, to wiem że poprzednie tj.: " Cień wiatru", " Gra Anioła" będę na pewno książkami po które w najbliższym czasie sięgnę.


Kotlety z piersi kurczaka.

Brak pracy doprowadza Mnie do szału. Z nudy chwytam się każdego zajęcia, coraz więcej gotuję i eksperymentuje. Dziś stworzyłam Kotlety z Kurczaka, Sypany Jabłecznik a na koniec jeszcze Racuchy. Domownicy Mają dość bo nie wiedzą co jeść, a Mnie gotowanie uspokaja, i pozwala przynajmniej przez chwilę nie myśleć o Mojej obecnej bezużyteczności:(.

KOTLECIKI Z PIERSI KURCZAKA

Składniki:
- Jedna podwójna pierś z kurczaka, ( pokrojona w drobną kostkę lub ja osobiście zmieliłam ją blenderem, wtedy mięso jest jeszcze bardziej delikatne),
- 2 jajka,
- 2 łyżki mąki,
- Ser żółty,
- Pieprz, sól, papryka słodka, czosnek,
- Olej.

Sposób przygotowania:
Wrzucamy 2 jajka do miski i mieszamy. Dodajemy sypkie składniki: przyprawy, mąkę. Na konie wrzucamy starty żółty ser ( ilość zależy od Nas). Wszystko dokładnie mieszamy by nie było grudek.




Do tak przyrządzonej masy dodajemy pokrojoną/ zmieloną pierś z kurczaka, ponownie mieszamy.



Powstałą masę, nabieramy łyżką i kładziemy na rozgrzaną patelnie z olejem. Smażymy z dwóch stron, do momentu uzyskania złotego koloru.


A Wy, podzielicie się jakimiś przepisami ?

niedziela, 14 października 2012

Kolorówka - Cienie.

Jeszcze nie pokazywałam nigdy żadnej kolorówki do oczu, więc chyba czas najwyższy.
Moja ukochana mini paletka z AVON. Nie szaleje za tymi kosmetykami, paletkę dostałam i się zakochałam. Cienie w odcieniach brązu pasują mi wprost idealnie.

Kolorystyka :
Cztery kolory, od ciemnego lekko połyskującego brązu, przez złoto do ciemnego brązu i beżu w macie.



Konsystencja:
Moim zdaniem cienie są lekko kremowe. Nie osypują się, i bardzo fajnie rozprowadzają. Dzięki tej lekko kremowej konsystencji, utrzymują się bardzo długo na oku, nawet w czasie lata i upałów wtedy panujących.





Opakowanie: 
Zamykane pudełeczko, z dużym wygodnym lusterkiem. Łatwe do przechowywania zarówno w domu, jak i w torebce.